
Premier Węgier Viktor Orbán ponownie zaostrzył retorykę w sporze dotyczącym dostaw rosyjskiej ropy oraz funkcjonowania rurociągu Rurociąg Przyjaźń. W swoim najnowszym wystąpieniu odniósł się do napięć między Unia Europejska a Ukraina, oskarżając zarówno Brukselę, jak i władze w Kijowie o działania zagrażające stabilności energetycznej regionu.
Orbán stwierdził, że sytuacja związana z dostawami surowców energetycznych staje się coraz bardziej napięta, a węgierscy eksperci wciąż nie mają dostępu do infrastruktury przesyłowej. Według niego brak możliwości kontroli technicznej rurociągu budzi poważne obawy o bezpieczeństwo dostaw oraz przyszłość energetyczną Europy Środkowej.
W swoim komentarzu premier podkreślił:
„To już 19. dzień ukraińskiej blokady ropy naftowej. Nasi eksperci nadal nie mają dostępu do rurociągu Przyjaźń. Bruksela wciąż odmawia zmierzenia się z rzeczywistością: Europa nie poradzi sobie z kryzysem energetycznym bez taniej rosyjskiej ropy, a mimo to sankcje pozostają w mocy. Na Węgrzech chronimy nasze rodziny, rolników i firmy, zapewniając im stabilne ceny i bezpieczne dostawy”.
Orbán zaznaczył, że węgierski rząd podejmuje działania mające na celu ochronę krajowej gospodarki oraz obywateli przed skutkami rosnących cen energii. W jego opinii polityka sankcyjna prowadzona przez Unię Europejską nie przynosi oczekiwanych rezultatów i jednocześnie pogłębia trudności ekonomiczne wielu państw członkowskich.
W dalszej części wystąpienia premier Węgier odniósł się także do relacji z władzami w Kijowie, bezpośrednio wymieniając prezydenta Wołodymyr Zełenski. Orbán skrytykował presję polityczną ze strony Ukrainy i podkreślił, że Budapeszt nie zamierza podporządkowywać swojej polityki energetycznej decyzjom podejmowanym poza granicami kraju.
„Jutro maszerujemy dla pokoju. Czas przeciwstawić się ukraińskiemu szantażowi. Wołodymyr Zełenski nie będzie tu wydawać rozkazów”.
Wypowiedź Orbána wywołała szeroką debatę w Europie. Zwolennicy jego stanowiska twierdzą, że Węgry bronią w ten sposób własnych interesów gospodarczych i bezpieczeństwa energetycznego. Krytycy natomiast podkreślają, że takie wypowiedzi mogą pogłębiać podziały wewnątrz Unii Europejskiej oraz osłabiać wspólną politykę wobec Rosji.
Spór o rurociąg Przyjaźń i dostawy ropy pozostaje jednym z najbardziej napiętych tematów w relacjach między państwami regionu. W miarę jak konflikt polityczny się zaostrza, rośnie również presja na znalezienie rozwiązania, które pozwoli zapewnić stabilność energetyczną Europy bez dalszej eskalacji napięć między Ukraina a państwami Unii.